Sunday, January 16, 2011

Spacer 3 Kontynuacja *** Walk 3 continues

... autobusem:-)

.. by bus:-)







.. i pieszo przez chaos miasta.

.. and by foot through the chaos of the city.



Choc z taksoweczki z dwa razy skorzystalismy takze. Egzamin na PRAWDZIWEGO taksowkarza londynskiego jest bardzo trudny (zdaje 10% kandydatow) i nawet fakt urodzenia w tym wielkim miescie nie pomaga za bardzo, poniewaz kazdy kierowca musi znac nie tylko ulice, ale i punkty na mapie miasta typu London Eye czy Galeria Tate. Oczywiscie sa tez taksiarze nie-prawdziwi, ale "oni nie maja pojecia, co robia":-)

During the whole stay we got w taxi twice too. An exam to be come THE REAL taxi driver in London is very difficult (only 10% of candidates pass it) and even the fact of being born in London does not help a lot. Every driver needs to know not only streets but also how to get to various points of the city like Tate Gallery. Of course, there are also not-real taxi drivers but 'they are losers who do not know what they do':-))



Po drodze do galerii, gdzie wystawione sa prace Franceski Woodman, zahaczylismy o Starbucksa, a jakze:-) Oraz, ladies and gentelmen, widzielismy pierwszego i ostatniego McDonaldsa w Londynie! Galeria byla zamnkieta, fast-food nie, jednak na szczescie nie przyszlo nam na mysl by utopic smutki w shejku malinowym:-))

Under the way to an gallery exhibiting Francesca Woodman we popped to Starbucks, bien sur:-) And, ladies and gentlemen, we saw the first and last McDonald's in London! The gallery was closed but fortunately we didn't have an idea to eat our sorrow through in McDonald's:-))







Otuchy dodala nam ta reklama, ze 2011 bedzie rokiem zajebiozy, jesli tylko wybierzemy sie na film "Jakis tam". Zamiast tego poszlismy na "Walk Away" Petera Weiera czyli rzecz o kilku wiezniach Gulagu, w tym Polaku, i ich ucieczce do Indii. Polecam.

No comments:

Post a Comment